13 kwietnia 2015

Szampon wypełniający do włosów zniszczonych i pozbawionych życia L'OREAL Elseve Total Repair 5

Dziś mam dla Was opinię, produktu do którego mam mieszane uczucia.
Jestem ciekawa co Wy powiecie na temat Szamponu wypełniającego do włosów zniszczonych i pozbawionych życia L`Oreal, Elseve Total Repair 5.





Jakiś czas temu kupiłam ten szampon w promocji w Rossmannie. Przeczytałam na kilku blogach, że spełnia oczekiwania, daje świetne efekty, więc też się skusiłam, a co mi tam ;)
Plastikowa buteleczka jest biała, ale podstawiając ją pod światło widać ile produktu jeszcze nam zostało. Konsystencja jak dla mnie jest trochę zbyt rzadka. Otwarcie typu "klik". Szampon ma za zadanie:

 1. ODBUDOWAĆ WŁÓKNO WŁOSA
2. NADAĆ WITALNOŚĆ
3. NADAĆ MIĘKKOŚĆ
4. NADAĆ ODPORNOŚĆ
5. NADAĆ POŁYSK

Co mogę powiedzieć po stosowaniu tego szamponu?

Po pierwszych 3 razach byłam zachwycona. Moje włosy były miękkie, wydawały się mocniejsze i miały lekki połysk. Co więcej przyjemnie rozczesywało się włosy. Zapach był delikatny, ale na włosach utrzymywał się 1 dzień. Kolejne mycia włosów nie dawały już żadnych pozytywnych efektów. Włosy wydawały się tłuste u nasady, w dodatku zaczęła mnie swędzieć skóra głowy. Nie było to przyjemne. Z domowników używających L' Oreal Elseve Total Repair chyba nikt nie jest zachwycony tym szamponem. Na pewno go więcej nie kupię.

A WY GO UŻYWAŁYŚCIE? Jakie jest Wasze zdanie? 

29 marca 2015

Nail Hardener QUIMICA ALEMANA

Cześć :)

Dziś jest straszny, ponury dzień, aż nic się nie chce. :( Jedyną rzeczą, którą chce się robić, to tylko przygotowywać się do pięknej i ciepłej wiosny. Ja zaczęłam od paznokci. Postanowiłam je wzmocnić, aby latem mieć swoje długie i naturalne pazurki. Dlatego pokażę Wam moje cudeńko :D



Utwardzacz do paznokci quimica Alemana to wyjątkowy zabieg paznokci sformułowany w celu wzmocnienia i naprawy cienkich i łamliwych paznokci. Quimica Alemana wykorzystuje wysoce skoncentrowaną formułę naprawy paznokci. Utwardzacz powinien być stosowany nie częściej niż raz na tydzień, ponieważ nadmierne stosowanie może powodować niepożądane skutki uboczne . Oczywiście nakładamy na paznokcie cieniutką warstwę. Paznokcie stają się wyraźnie zdrowsze i silniejsze w ciągu 3 tygodni. 


Przed nałożeniem dobrze wstrząsnąć i zastosować do oczyszczonych i suchych paznokci.
Nałożyć cienką warstwę raz w tygodniu.
OSTRZEŻENIE:
Jeśli poczujesz ból, pieczenie lub uporczywe dolegliwości, należy usunąć natychmiast wzmacniacz i  zakończyć stosowanie.

Moja opinia:
Wzmacniacz zamknięty jest w szklanej butelce. Do pędzelka nie mam zastrzeżeń. Nail Hardener schnie bardzo szybko, więc nie musimy siedzieć i czekać duuuuugi czas aż wyschnie. ;) Niestety dużym minusem jest to że okropnie pachnie. Zapach jest dla mnie tak intensywny, że aż boli głowa. Pomimo tego jestem zadowolona z utwardzacza. Moje paznokcie po stosowaniu nie łamią się oraz nie rozdwajają tak jak wcześniej. Ach, zapomniałabym Wam powiedzieć, Nail Hardener Qumica Alemana można zamówić na ebay'u (na półkach sklepowych go nie widziałam), cena 7,99$. Poniżej link do utwardzacza :)

http://www.ebay.com/itm/ESMALTE-Quimica-Alemana-Nail-Hardener-0-47-Fl-Oz-/181627386824

19 marca 2015

Przyprawa do ziemniaków firmy Rafex

Cześć ;)
W końcu zaczyna się u mnie weekend. Hurrra :) Jestem taka zmęczona tym tygodniem na studiach mimo, że i tak nic nie robiłam :p To chyba przez tą ładną pogodę, najlepiej się nią zachwycać i wyglądać za okno niż słuchać na wykładach. ;) Słoneczko po tylu dniach niepogody... ach jak cudownie :D

Dziś przygotowałam dla Was post z kolejną opinią przyprawy firmy Rafex. Tym razem jest to PRZYPRAWA DO ZIEMNIAKÓW.



Zjadamy dużo potraw z ziemniaków: placki ziemniaczane, frytki, ziemniaki gotowane , smażone i pieczone. Przyprawa do potraw z ziemniaków to mieszanka tak skomponowanych składników, m.in.: czosnku, papryki, majeranku, kminku, że dzięki nim smak znanych wcześniej potraw odkrywamy na nowo. Uwierzcie mi, że to prawda. Postanowiłam tym razem zrobić frytki, w końcu też są z ziemniaków :p

Uwielbiam frytki. Będąc w centrach handlowych nigdy nie mogłam odpuścić zjedzenia w restauracjach serwujących fast foody. Wiadomo, zamawiając jedzenie, frytki muszą być obowiązkowo. Lecz przekonałam się że frytki zrobione samemu wraz z PRZYPRAWĄ DO ZIEMNIAKÓW są o wiele lepsze. Musicie sami spróbować. 



Tak, tak. Kroimy ziemniaczki, sypiemy przyprawą, mieszamy, aby przyprawa była na wszystkich frytkach. (Przyprawę przesypałam do słoiczka, więc nie było potrzeby fotografowania jej ponownie, bo zrobiłam to jak była w torebce ;) )


Frytki smażymy i kiedy są gotowe jemy zachwycając się smakiem i zapachem (w domu pachniało pięknie przyprawami, a nie smażonym jedzeniem) :) Jednak małym minusem jest to, że musiałam frytki jeszcze trochę osolić, ponieważ jak dla mnie w przyprawie było mało soli.



Przyprawa nadaje się również do placków ziemniaczanych, ziemniaków gotowanych , smażonych i pieczonych. Przetestowałam już kilka przypraw, które otrzymałam. Jak dotąd wszystkie dania mają niepowtarzalny smak. Pychaaaa ;)  (Opinie wkrótce) 

http://rafex.eu/


Kochane, myślałam o pierwszym moim rozdaniu. Uważacie, że jeszcze za wcześnie na rozdania, czy mogę planować dla Was niespodziankę? :)

5 marca 2015

Przyprawa Śródziemnomorska Rafex

Witam po długiej nieobecności :)
Czemu mnie tak długo nie było? Chyba jakiegoś pecha mam. Najpierw się rozchorowałam (przez tą zmienną pogodę), później padł mi system w laptopie i byłam zmuszona 3 dni przeżyć bez niego. Uwierzcie, to katastrofa kiedy nie ma się dostępu do komputera ;) Dobrze, że chociaż używając telefonu mogłam Wam trochę pokomentować :D Teraz znów jestem lekko przeziębiona. Na szczęście ciepłe herbatki z miodem lipowym pomagają.

Dziś przygotowałam dla Was trochę inny post. Chwaliłam się ostatnio, że nawiązałam współpracę z firmą Rafex . Wzięłam się za testowanie przypraw. Na pierwszy ogień wybrałam PRZYPRAWĘ ŚRÓDZIEMNOMORSKĄ .

Jak widzimy na etykiecie, przyprawę stosujemy do: spagetti, pizzy, rizotto, zapiekanek, sałatek. Ja postanowiłam zrobić pizzę, ale o tym dalej. W składzie nie mamy glutaminianu sodu. Jest to przyprawa wysokiej jakości. Jak widzimy na zdjęciu we woreczku znajdują się ususzone: bazylia, cząber, estragon, gałka muszkatołowa, tymianek, czosnek, cebula, ziele angielskie, kurkuma. Bardzo mnie ucieszył fakt, że nie jest to przyprawa sproszkowana. Uwielbiam jeść pizzę. Zwłaszcza tą, którą robi się u mnie w domu zawsze, z tego samego przepisu. Tym razem troszeczkę zmodyfikowałam przepis. Dodałam przyprawę, której nigdy dotąd nie próbowałam. Stwierdzam, że całkiem zmieniła ona smak tej samej, ciągle robionej pizzy. Oczywiście na lepsze ;) . Mieszanka ziół jest dobrze skomponowana. Pomyślałam sobie wtedy, że gdyby jakaś pizzeria używałaby Przyprawy Śródziemnomorskiej, miałaby problem z pomieszczeniem klientów. Narobię Wam smaku i pokażę etapy robienia pysznej pizzy.

Pizza z przyprawą Śródziemnomorską
                                                                               

                                                                                       Potrzebne nam będą:
-  przyprawa Śródziemnomorska Rafex
- koncentrat pomidorowy










- ugotowane brokuły
- odsączona kukurydza
- cebulka









- pieczarki
- papryka czerwona
- szynka/ kiełbasa


Do ciasta:
3 szklanki mąki, łyżka cukru, łyżeczka soli, 5 łyżek oliwy, 5 dag drożdży, 3 łyżki mleka






Przygotowanie:
Drożdże wymieszaj z ciepłym mlekiem. Do przesianej przez siteczko mąki wlej drożdże z mlekiem. Dodaj sól, oliwę, 1 szklankę ciepłej wody. Wymieszaj i wyrób. Ostaw w ciepłe miejsce. Gdy ciasto wyrośnie, wyłóż je na blachę. Koncentrat pomidorowy wymieszaj z                                                       Przyprawą Śródziemnomorską  (ilość wg uznania)









Rozsmaruj na cieście koncentrat z przyprawą.


















Rozłóż składniki i posyp serem.

Piecz  w 180 - 200'C

Spróbuj pysznej PIZZY Z PRZYPRAWĄ ŚRÓDZIEMNOMORSKĄ! Smacznego ;)















http://rafex.eu/

21 lutego 2015

Regenerujący peeling do twarzy z olejem arganowym DELIA COSMETICS

Cześć Wam ;)

Ta dwutygodniowa przerwa międzysemestralna źle na mnie wpływa ;) Rozleniwiłam się totalnie, ale na szczęście już koniec, więc pora zabierać się do roboty. Pomimo, że strasznie boję się tego semestru wiem, że będę z chęcią wstawała rano na uczelnię. Ale dość już o tym, w końcu jest weekend :)

Dziś mam dla was nie całkiem pozytywną opinię.
Tak jak napisałam w tytule, opinia dziś dotyczy peelingu do twarzy z olejem arganowym firmy Delia Cosmetics.



Informacja od producenta:
Dogłębnie i skutecznie usuwa wszelkie zanieczyszczenia skóry, zapewniając jednocześnie doskonałą pielęgnację. Drobinki peelingujące złuszczają martwe komórki naskórka, intensywnie wygładzając i pobudzając skórę do regeneracji. Pielęgnacyjne działanie peelingu oparte jest na niezwykłym bogactwie formuły: Olej arganowy ,,Eliksir Młodości"  - doskonale nawilża i ujędrnia; przeciwdziała procesom starzenia się skóry, poprawia jej elastyczność i sprężystość. Naturalna Betaina - nawilża i wygładza. D-panthenol - łagodzi podrażnienia. Peeling skutecznie wygładza, zmiękcza i odświeża, gwarantując uczucie komfortu i aksamitnego dotyku skóry.

Skład:
Aqua, Coco-Glucoside, Glycerin, Polyethylene, Betaine, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Argania Spinosa Kemel Oil, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Triethanolamine, Parfum, Methylparaben, Panthenol, Xanthan Gum, Disodium EDTA, Caramel, CI 47005

Moja opinia:
 60 ml peeling zamknięty jest w tubce z zatrzaskiem. Zapach jest świeży, delikatny. Konsystencja lekko gęsta, koloru bursztynowego. Peeling nakładałam na lekko zwilżoną twarz, masowałam przez ok. minutkę, następnie spłukałam. Zmywa się bez problemu. Po osuszeniu twarzy, skóra jest mocno zaróżowiona i gładka. Lecz tu zaczyna się problem. Po około 10 minutach skóra robi się bardzo sucha. Nasmarowałam twarz kremem nawilżającym, lecz po wchłonięciu się kremu problem wrócił. Peeling zawiera Olej arganowy, ale niestety nie nawilżył mojej skóry. Nie wiem, czemu wystąpił taki problem, ponieważ skład jest przyjazny dla skóry.

Muszę się Wam pochwalić nową współpracą z firmą Rafex. Jestem mile zaskoczona przesyłką jaka do mnie dotarła :)


Już niedługo zabieram się za gotowanie, zobaczymy co z tego będzie. :)


12 lutego 2015

Eco receptura Peony - mydło w płynie

Dziś dodam opinię kolejnego produktu, firmy Stara Mydlarnia.
Wszystkie trzy produkty, które otrzymałam w ramach współpracy bardzo mi się podobają ze względu na składniki, które są delikatne dla skóry oraz włosów ( w przypadku szamponu do włosów 7 herbs  ).

Mydło zostało zamknięte w przeźroczystej butelce z pompką. Buteleczka ma fajny kształt, nadaje się do postawienia w każdej, różnie urządzonej łazience. Jest nie duża, ale mieści w sobie 300 ml lekko gęstego płynu.


  

Od producenta:

Delikatne mydło z ekstraktem różanym i ginkgo biloba - łagodna formuła oparta na substancjach myjących pochodzenia roślinnego. Zawiera glicerynę roślinną, ginko biloba, wit. E i B5 oraz ekstrakty z płatków róży, który bogaty jest we flawonoidy i wit. C. Działa antyseptycznie, nawilżająco i tonizująco. Łagodzi podrażnienia, redukuje zaczerwienienia skóry oraz działa silnie regenerująco i przeciwzapalnie.




 Składniki aktywne: 

  • GLICERYNA ROŚLINNA – ma doskonałe właściwości łagodzące, skutecznie nawilża skórę, wygładza, poprawia elastyczność. Działanie gliceryny na skórę jest długotrwałe, wnika ona do głębszych warstw naskórka, regulując jej wilgotność.

• EKSTRAKT Z RÓŻY - nawilża, zapobiega szorstkości skóry, zmiękcza. Ma działanie regenerujące, wyrównuje i ożywia koloryt skóry. Przeciwdzaiała pogrubianiu warstwy rogowej naskórka, sprawiając, że skóra staje się gładka i elastyczna.

 • EKSTRAKT Z GINKO BILOBA (miłorząb japoński) – poprawia jędrność skóry, wzmacnia naczynia krwionośne. Jest silnym antyoksydantem. Stosowany jest głównie ze względu na działanie wzmacniające tkanki łącznej skóry – hamuje procesy starzenia się skóry. Stosowany również w kosmetykach antycellulitowych, ujędrniających, rozjaśniających, do pielęgnacji cery naczyniowej.

 • WITAMINA E – nazywana witaminą młodości ze względu na silne działanie przeciwrodnikowe, a co za tym idzie opóźnianie przedwczesnego starzenia się skóry. Wzmacnia je barierę ochronną, zmniejszając wrażliwość na promienie UV. Wygładza, ujędrnia i nawilża. Poprawia ukrwienie i elastyczność skóry, ma działanie przeciwzapalne i przeciwobrzękowe.

 • WITAMINA B5 - łagodzi stany zapalne skóry, uelastycznia, nawilża i regeneruje.
 Kosmetyk otrzymał ZNAK JAKOŚCI VEGE Fundacji Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!, wydawcy Miesięcznika VEGE dla produktów, które nie zawierają żadnych składników z uboju zwierząt i pochodzenia zwierzęcego.

 Moja opinia:

Mydło dobrze się pieni, nie pozostawia tłustej warstwy na skórze. Nie przesusza, ani nie podrażnia jej. Po umyciu rąk skóra jest delikatna, elastyczna i nawilżona. Jest to dla ważne, ponieważ moje dłonie są bardzo delikatne i szybko się przesuszają.

7 lutego 2015

Bath & Massage Oil VANILLA & ORANGE

Witam ;)
Dziś opinia produktu, który całkowicie spodobał mi się. Nie ma nic lepszego od masażu pięknie pachnącym olejkiem po ciężkim dniu, dlatego przedstawiam cudeńko, którym się zachwyciłam:



Olejek do masażu i kąpieli kryje się w szklalnej karafce 100 ml. Butelkę ,,zamyka" korek, który nie spodobał mi się. Czemu? Dlatego, że nie można przez takie zamknięcie przewieźć olejku np. w kosmetyczne i zabrać go w podróż. Niestety olejek musi pozostać w łazience na półce bo inaczej wylejemy zawartość. Jednak dość już o tym ;). Olejek do masażu i kąpieli VANILLA & ORANGE (wanilia z pomarańczą) to drogocenna mieszanka oleju sojowego i oleju avocado, bogata w kwasy tłuszczowe, aminokwasy, lecytynę, witaminy oraz sole mineralne. Zapobiega nadmiernemu przesuszaniu się skóry.



Składniki aktywne:

• OLEJ SOJOWY - bogate źródło witaminy E i lecytyny. Doskonale się wchłania. Wygładza, uelastycznia, przywraca odpowiedni poziom nawilżenia skóry. Łagodzi podrażnienia i stany zapalne.

• OLEJ AWOKADO - bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminy, minerały, aminokwasy i proteiny. Doskonale się wchłania i nawilża skórę, dzięki zawartości lecytyny. Goi płytkie zranienia i ubytki skóry. Odżywia skórę suchą, popękaną i uszkodzoną. Ma silne właściwości przeciwutleniające i antyzapalne. Wygładza zmarszczki i likwiduje oznaki stresu i starzenia się. Pomaga w leczeniu chorób skóry, np. łuszczycy. Polecany szczególnie do pielęgnacji skóry wrażliwej, dojrzałej, starzejącej się, z problemami.

• WITAMINA E – nazywana witaminą młodości ze względu na silne działanie przeciwrodnikowe, a co za tym idzie opóźnianie przedwczesnego starzenia się skóry. Wzmacnia jej barierę ochronną, zmniejszając wrażliwość na promienie UV. Wygładza, ujędrnia i nawilża. Poprawia ukrwienie i elastyczność skóry, ma działanie przeciwzapalne i przeciwobrzękowe.

• EKSTRAKT Z KWIATÓW POMARAŃCZY - spowalnia rozkład kolagenu i elastyny. Działa przeciwzmarszczkowo, regeneracyjnie, zmniejsza zaczerwienienia skóry. Reguluje wydzielanie sebum, łagodzi, pomaga w gojeniu. Ma działanie antybakteryjne i antyoksydacyjne. Wpływa korzystnie na cerę dojrzałą, naczynkową, tłustą i wrażliwą.


Olejek Starej Mydlarni jest lekko tłusty, ale nie aż tak, jak zwykła oliwka do ciała. Do tej pory do masażu używałam właśnie oliwki dla dzieci przez co później wszystko dookoła było tłuste. Teraz nie muszę się o to martwić. Jego zapach jest słodki - typowo waniliowo-pomarańczowy, który pomaga się odprężyć podczas kąpieli. Zapach roznosi się po całej łazience.

Olejek nie jest drogi. Kosztuje 17,00 zł. Walentynki tuż, tuż, a produkt świetnie nadaje się na prezent dla ukochanej osoby ;) Warto się skusić!